Artur Barciś i Cezary Żak zapraszają na legendarny spektakl - Łódź - było do 1 października - Teatr Muzyczny, ul. Północna 47/51 - **SŁONECZNI CHŁOPCY - OCH TEATR Z WARSZAWY** To historia dwóch zapomnianych aktorów, którzy swoimi skeczami przez lata rozbawiali publiczność całego kraju, skupiając przed telewizyjnymi ekranami całe rodziny.
Recenzja spektaklu. „Słoneczni chłopcy” w Och – Teatrze to spektakl jubileuszowy Cezarego Żaka, który w 2021 roku obchodzi swoje 60. urodziny oraz Artura Barcisia, świętującego swoje 65. urodziny. Artur Barciś i Cezary Żak mających na koncie wiele świetnych ról teatralnych, to zawodowa para, która znana jest widzom przede
Al Lewis – Artur Barciś Willie Clark – Cezary Żak Pielęgniarka – Martyna Krzysztofik Ben Silverman – Fabian Kocięcki W nagraniach głosowych udział wzięli: Marcin Hycnar, Jan Malawski oraz Michał Zieliński Reżyseria: Marcin Hycnar Przekład: Bartosz Wierzbięta Muzyka: Mateusz Dębski Czas trwania: 135 minut, jedna przerwa
→ POZOSTAŁE ODCINKI ← Produkcja: 2004 Premiera TV: 18 grudzień 2004 Reżyseria: Maciej Wojtyszko Muzyka: Tomasz Hynek muzyka Borys Somerschaf muzyka Obsada: Cezary Żak Karol Krawczyk Artur Barciś Tadeusz Norek Katarzyna Żak Alina Krawczyk Dorota Chotecka-Pazura Danuta Norek Sylwia Juszczak-Pągowska Agnieszka Malinowska, sąsiadka
Robert Jarociński - polski aktor teatralny i filmowy. Jest absolwentem warszawskiej Akademii Teatralnej (2002). Od 2002 aktor Teatru Narodowego w Warszawie. Mąż aktorki Moniki Węgiel Sen nocy letniej jako Oberon (reż. Jan Englert) (2001) Love (reż. Andrzej Strzelecki) (2002) A wódki nie starczy… (reż. Tomasz Grochoczyński, Cezary Morawski) (2002) Życie jest snem jako Segismundo
🔔ZASUBSKRYBUJ i zostaw DZWONECZEK: https://tiny.pl/9s1mx🔔 💥 Artur Barciś gościł w drugim odcinku programu "Gwiazdozbiór Jaruzelskiej". Podczas rozmowy z M
. najsłynniejszy polski duet komediowy Barciś & Żak pod jednym dachem... Spektakl opowiada o dwóch facetach, porzuconych przez żony. Oskar i Feliks wraz z trójką oryginalnych przyjaciół w każdy piątek spotykają się na pokera. Spotkania towarzyskie odbywają się w mieszkaniu Oskara, beztroskiego dziennikarza sportowego, który jest wielkim bałaganiarzem, a kolegów częstuje żywnością o wątpliwej świeżości. Z pozoru beztroski szczęśliwy rozwodnik, ale pod skorupą twardziela przedziera się wrażliwy mężczyzna, który tęskni za żoną. Gdy okazuje się, że również małżeństwo Feliksa kończy się fiaskiem Oskar przygarnia przyjaciela i rozpoczynają nowe życie pod wspólnym dachem. Luźny styl życia Oskara i pedantyczność Feliksa stają się podłożem wielu zabawnych sytuacji. Czy jednak przyjaźń przetrwa? Obsada: Artur Barciś, Cezary Żak, Viola Arlak/ Agnieszka Michalska, Piotr Skarga, Witold Wieliński, Wojciech Wysocki, Katarzyna Żak Bilet: 130 zł Obsada Kup bilety do teatru Czas trwania 120 minut z przerwą Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej. Więcej info w Polityce cookies.
Cezary Żak ma dla fanów wspaniałą wiadomość. Pochwalił się zdjęciem z Arturem Barcisiem i poinformował fanów o tym, że wracają razem do pracy. Panowie pokazali przy okazji swój nowy wizerunek. Cezary Żak i Artur Barciś to aktorzy doskonale znani widzom. Panowie przed kamerami spotykają się już od lat, ale to serial Miodowe lata przyniósł im prawdziwą sławę. Aktorski duet wcielił się w sąsiadów mieszkających w jednej kamienicy, których połączyła prawdziwa emitowany na antenie Polsatu okazał się ogromnym sukcesem komercyjnym. Artur Barciś w roli kanalarza – Tadeusza Norka, i Cezary Żak w roli motorniczego tramwaju – Karola Krawczyka, podbili serca fanów. Format miał swoją wielką premierę w 1998 roku i doczekał się aż 9 sezonów. Do tej pory w telewizji można oglądać powtórki, które gromadzą przed odbiornikami sporą tak bardzo spodobał się widzom, że twórcy kolejnego serialu również postanowili wykorzystać jego fenomen na szklanym ekranie. Panowie spotkali się tym razem w hicie Telewizji Polskiej – w serialu Żak i Artur Barciś wracają do pracy. Pokazali się mocno odmienieniŻak i Barciś zagrali indywidualnie w niezliczonej ilości produkcji, jednak to seriale, w których pojawili się na ekranie obok siebie, okazały się największymi hitami. Przez lata wspólnej pracy połączyła ich prawdziwa przyjaźń. Dogadują się niemal bez słów, a dla swoich fanów mają do przekazania wspaniałą energię. Teraz ku ich uciesze ponownie będzie można zobaczyć ich pochwalili się, że wracają do pracy w teatrze. Już niedługo będzie można zobaczyć ich na scenie w spektaklu Dziwna para. Serialowy wójt z Rancza nie ukrywa swojej radości z powrotu do pracy, a o wszystkim poinformował fanów na Facebooku, dodając zdjęcie z Arturem Barcisiem zrobione na planie jednej ze sztuk:„Dziwna para” Neila Simona wraca na scenę. Dzisiaj Kalisz a za tydzień Wrocław i Warszawa. Od 29 maja wracają wszystkie moje spektakle „Kolacja dla głupca”i „Serca na odwyku”szczegóły na stronach Agencji Artystycznej Certus oraz spektakle w od razu ruszyli z komentarzami i nie ukrywają, że już zacierają ręce, by zobaczyć swoich ulubieńców na scenie. Nie da się nie zauważyć, że aktorski duet wraca do pracy mocno odmieniony. Obydwaj panowie dorobili się bujnego Żak i Artur BarciśArtur Barciś i jego rola w "Ranczo"Cezary Żak i Artur BarciśKrystyna MiśkiewiczZ wykształcenia dziennikarka. Z zamiłowania ogrodnik, który każdą wolną chwilę poświęca swoim roślinom. Wielka miłośniczka przyrody, właścicielka kilku psów. Wegetarianka z wyboru.
Znakomita komedia "Dziwna para" już 25 lutego w Białymstoku. Dziwna para to opowieść o parze przyjaciół. Głównymi bohaterami są: Oskar Madison (Cezary Żak) oraz Feliks Ungar (Artur Barciś). Różni ich niemal wszystko i te jaskrawe rozbieżności w charakterze stają się źródłem zabawnych sytuacji. Oskar to kochający uroki życia dziennikarz sportowy, racjonalista i niepoprawny bałaganiarz. Z tego powodu rozpadł się jego związek z żoną. Co tydzień umila sobie wieczory rozgrywkami w pokera w męskim gronie. Tam spotyka się z księgowym Feliksem, który jest jego przeciwieństwem. To wierny mąż, który jednak z obsesyjną dokładnością porządkuje wszystko wokół siebie. Kiedy małżeństwo Feliksa dotyka kryzys, przyjaciel proponuje mu zamieszkanie pod jednym dachem. Feliks zaczyna wprowadzać w życie Oscara idealny ład. Odmienne charaktery obu bohaterów zderzają się ze sobą w codziennych relacjach, co daje olbrzymią dawkę dobrego humoru. Na scenie zobaczymy także Piotra Skargę, Wojciecha Wysockiego, Ka
Cezary Żak i Artur Barciś po 18 latach od zakończenia zdjęć do serialu "Miodowe lata" udzieli wspólnego wywiadu na temat produkcji. Na antenie opowiedzieli o tworzeniu kultowego serialu Artur Barciś był pod koniec lat 90. rozpoznawalnym aktorem, dlatego otrzymał rolę w serialu. Cezary Żak musiał brać udział w długich castingach: "Artur miał przegląd grubych aktorów" - wspominał Jeszcze przed rozpoczęciem pracy przy serialu Artur Barciś otrzymał kasetę z amerykański pierwowzorem oryginału. Po obejrzeniu "The Honeymooners" nie chciał brać udziału w produkcji. "To było okropne. Tam aktorzy nie grali, tylko się wygłupiali" - mówił "Miodowe lata" były nagrywane w Teatrze Żydowskim w Warszawie z udziałem publiczności. Spektakle pokochali widzowie, którzy mogli wejść do teatru tylko na zaproszenie. "Miałem nawet telefony, czy ja mógłbym jakoś załatwić wejście i wpuścić" - wspominał Cezary Żak Aktorzy zgodnie stwierdzili, że niekiedy trzeba było wypraszać publiczność, aby zagrać scenę: "W większości sitcomów jest tak, że publiczności się pokazuje, kiedy mają się śmiać. U nas było odwrotnie" - mówili Premierowe przedstawienia odbywały się w poniedziałkowe wieczory. Cezary Żak przyznał, że po pewnym czasie pokochali te występy: "Ten poniedziałek był naprawdę rytualny" - powiedział Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej "Miodowe lata" były emitowane na antenie Polsatu od 13 października 1998 r. do 20 grudnia 2003 r. Format powstał na podstawie amerykańskiego oryginału zatytułowanym "The Honeymooners" i "Jackie Gleason Show". Format został przygotowany na eksport po międzynarodowym sukcesie serialu "Flintstonowie". Cezary Żak i Artur Barciś gościli w audycji Kamila Bałuka "Dawno temu w telewizji". Prowadzący zapytał, jak to się stało, że aktorzy trafili na plan produkcji. "Trzeba zaznaczyć, że ja uczestniczyłem w castingach, Artur jako wielka gwiazda filmu polskiego już nie musiał uczestniczyć wtedy. Uczestniczyłem w długich castingach naprawdę. Artur miał przegląd grubych aktorów. Maciej Strzembosz (producent serialu - przyp. red.) przyszedł do Teatru Polskiego, w którym byłem wtedy na etacie i powiedział właśnie, że wygrałem. Byłem świeżo po przyjęciu na etat w teatrze i powiedziałem, że odmawiam. Bardzo mu zależało, więc powiedział: dobra to ty będziesz miał próby w Teatrze Powszechnym od 10 do 14, na 15 będziecie przyjeżdżali na próby do Teatru Żydowskiego, a potem będziesz wracał wieczorem na przedstawienie do Teatru Powszechnego. Na to się zgodziłem" - mówił Cezary Żak w Serialowy partner aktora powiedział, że postawił podobne warunki produkcji. "Zgodziłem się grać w serialu pod warunkiem, że nie będę musiał odchodzić z Teatru Ateneum i że próby mogą odbywać się między 14 a 18, a nagrania w poniedziałki. Poniedziałki mamy wolne" - powiedział Artur Barciś. Aktor, który wcielał się w Tadeusza Norka, przyznał, że otrzymał kasetę z amerykańskim pierwowzorem serialu. Po obejrzeniu "The Honeymooners" nie chciał brać udziału w produkcji. "To było okropne. Tam aktorzy nie grali, tylko się wygłupiali. Ja wychowany na komedii, która jest serio i poważna, powiedziałem, że nie chcę" - stwierdził. Cezary Żak i Artur Barciś o fenomenie "Miodowych lat" Panowie zostali zapytani, czy znali się przed udziałem w serialu. Artur Barciś powiedział, że mieli okazję wcześniej się poznać na planie filmu Kazimierze Kuca "Pułkownik Kwiatkowski". Cezary Żak mówił, że nie specjalnie pamiętał ich pierwsze spotkanie. Jednak Artur Barciś wykazał się znacznie lepszą pamięcią i wspominał, że później gościł na spektaklu w Teatrze Powszechnym, gdzie widział aktora na scenie. Aktor nie omieszkał skomentować ówczesnej wagi: Artur Barciś dodał: Aktorzy zauważyli, że scenarzyści "Miodowych lat" wykonywali świetną pracę. Serial był nagrywany z udziałem publiczności, a gwiazdy musiały nauczyć się tekstów na pamięć. Scena była obrotowa, aby zmieściły się trzy dekoracje. Publiczność dwa razy pojawiała się na sali, ponieważ dwukrotnie był nagrywany odcinek. Trzeci występ był wyłącznie dla kamer, aby aktorzy mogli zauważyć, gdzie się pomylili. Spektakle pokochali widzowie, którzy mogli wejść do teatru tylko na zaproszenie. "Publiczność odchodziła od wejścia Teatru Żydowskiego, bo już tak szturmowano te drzwi, żeby być na tych przedstawieniach. To się rozniosło po Polsce, że można przyjść i uczestniczyć w prawdziwym nagraniu. Miałem nawet telefony, czy ja mógłbym jakoś załatwić wejście i wpuścić" - wspominał Cezary Żak "Miodowe lata" - kadr z serialu Serialowy Karol Krawczyk mówił, że pierwszy odcinek był dla nich bardzo trudny. Początkowo nie rozumiano humoru ze sceny. "Pamiętam, że to był odcinek, który się nazywał »Żywe zwłoki«. Przyjechali z Polsatu jacyś bonzowie i jakaś grupka ludzi. Myśmy to niemalże przy ciszy na widowni, co nas załamało. Maciej Strzembosz zawiózł tę kasetę do Polsatu i oni załamywali ręce, że to nieśmieszne" - mówił. Na kolejnym nagraniu pojawiła się inna publiczność, która oszalała na punkcie przedstawienia. Osoby w telewizji otrzymując informacje o reakcji widowni, uspokoili się. Artur Barciś mówił, że jeden z odcinków oglądało 11 mln ludzi, a standardowo "Miodowe lata" przyciągały ok. 8 mln widzów. Cezary Żak mówił, że czasem trzeba było... uciszać publiczność! "W większości sitcomów jest tak, że publiczności się pokazuje, kiedy mają się śmiać. U nas było odwrotnie. Była taka tabliczka, żeby ciszej reagować, przede wszystkim nie bić braw w trakcie. Uciszaliśmy publiczność" - wspominał aktor. Krążą legendy o tym, że Artur Barciś w pewnych momentach nie mógł przestać się śmiać na scenie, dlatego trzeba było wypraszać publiczność z teatru, aby móc zagrać scenę. "Nie tylko, że ja się śmiałem, bo się wszyscy śmiali. Pamiętam ten odcinek, to był odcinek świąteczny, gdzie niby wyjechaliśmy na święta na Cypr. (...) Koniec odcinka polegał na tym, że my Wigilię spędzaliśmy nad niby karpiem, ale karpia nie było, więc dali nam ośmiornice. Rekwizytor kupił prawdziwą ośmiornicę, która przez cały dzień się rozmroziła i po prostu tak waliło. My mieliśmy śpiewać nad nią »Lulajże Jezuniu« i się tak gotowaliśmy, że to było nie do wytrzymania" - opowiadał. "Musieliśmy śpiewać w czwórkę. Mi już krew leciała, bo zacisnąłem wargi, żeby się nie śmiać, to się Chotecka zaczęła śmiać. Jak się Chotecka uspokoiła, to Czarek i tak godzinę próbowaliśmy nagrać tę samą końcówkę sceny" - mówił Artur Barciś. Polecamy: Cezary Żak odtworzył kultową kolędę z "Miodowych lat". Jedna ze zwrotek nie pojawiła się w serialu Cezary Żak wspomniał o jeszcze jednym odcinku, z którym mieli ogromny problem. Bohaterowie w "Smaku wolności" musieli zagrać długą scenę, gdy jechali w pociągu spięci kajdankami. Artur Barciś nie wyobrażał sobie zagrania tego odcinka. "Pamiętam, że jak przeczytałem ten odcinek i sobie wyobraziłem, jak będziemy to grali, bo już znaliśmy się dobrze, to się tak śmiałem... Zadzwoniłem do Czarka i mówię: »Czytałeś?«, »Czytałem«, »Zagramy?«, »W życiu«" - wspominał. Mimo wszystko odcinek udało się zagrać. Ku zdziwieniu aktorów, na premierze nie się śmiali. Foto: Materiały prasowe "Miodowe lata" - kadr z serialu Cezary Żak i Artur Barciś przyznali, że poniedziałkowe nagrania, to było dla nich święto. Dodatkowo bardzo polubili Karola i Tadeusza. Cezary Żak mówił, że gdy rano ekipa przybywała do Teatru Żydowskiego, to głównie grali dla operatorów kamer. Dzięki ich reakcjom mogli ocenić, jaki będzie odcinek. "Po tych reakcjach wiedzieliśmy, czy odcinek będzie dobry, czy bardzo dobry. Jak kamerzyści za kamerami upadali ze śmiechu, to wiedzieliśmy, że to będzie dobry odcinek" - mówił. Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@ Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z życiem gwiazd, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
SŁONECZNI CHŁOPCY - OCH TEATR Z WARSZAWYTo historia dwóch zapomnianych aktorów, którzy swoimi skeczami przez lata rozbawiali publiczność całego kraju, skupiając przed telewizyjnymi ekranami całe rodziny. Postrzegani jako nierozłączny duet, w rzeczywistości nie mogą znieść swojego towarzystwa. Od lat pozostają skłóceni, nie utrzymując kontaktu. Pewnego dnia otrzymują intratną propozycję powrotu do studia telewizyjnego ze swoim legendarnym popisowym numerem. Ostatni raz wystąpić razem. Czy wygrają wzajemne animozje czy potrzeba bycia w centrum uwagi? A może jednak nie mogą bez siebie żyć? Obsada:Artur BarciśCezary Żak Martyna Krzysztofik Fabian Kocięcki Marcin Hycnar. Reżyseria: Marcin Hycnar. Przekład: Bartosz Wierzbięta. Scenografia: Wojciech Stefaniak. Kostiumy: Martyna Kander. Reżyseria światła: Karolina Gębska. Muzyka: Mateusz Dębski Kup.
cezary żak i artur barciś teatr