Snapchat jest to aplikacja na telefon, która pozawala na wysyłanie i dzielenie się chwila z przyjaciółmi ale tez do zarabiania pieniędzy. O co chodzi z pieniędzmi? Niektóre osoby prowadza tzw Snapsex czyli wysyłanie nagich snapow za doładowania PayPal lub przelewami na konto. Są to osoby znane lub nie.
Wysyłanie zdjęć przedstawiających nagość tylko z pozoru jest niewinne. Zanotowano już przypadki nastolatków popełniających samobójstwa po rozpowszechnieniu ich zdjęć wśród znajomych lub w internecie. O problemie od dawna mówi się w Australii, a coraz częściej w USA i Zachodniej Europie.
Odradzałbym również wysyłanie nagich zdjęć - tzw “akty”. Jeśli już, nie rób tego, dopóki nie poznasz się lepiej. Nigdy nie wiesz, co się stanie z Twoimi zdjęciami. W przeciwieństwie do aktów nadal możesz flirtować z normalnymi zdjęciami. Wysyłaj swoje zdjęcia znajomym lub podczas zajęć. Można też spokojnie nabrać
Karalne jest więc także czysto prywatne sprowadzanie albo „kolekcjonowanie” pornografii pedofilskiej z udziałem małoletniego poniżej 15. roku życia. Wymiar kary za przestępstwo z art. 202 kk
Czy uważasz, że wstawianie swoich zdjęć na Zapytaj jest głupotą? 2014-11-01 20:39:04; Działa wam wstawianie zdjęc na zapytaj? 2011-07-03 19:42:52; Konkurs na najładniejsze zdjęcie gwiazdy. Wstawianie zdjęć! 2011-06-28 12:03:12; Czy wg Was wstawianie swoich zdjęć, tu na zapytaj jest dobrym pomysłem ? 2011-09-11 18:08:22
W zależności od okoliczności sprawy może to obejmować także „sexting” z nieletnim. „Sexting” oznacza wysyłanie nagich zdjęć, półnagich zdjęć lub wiadomości tekstowych o treści erotycznej drogą elektroniczną, na przykład telefonicznie.
. ona_1991 7 kwietnia 2015, 14:24 Czy dla was to jest normalne wysyłanie nagich zdjęć waszym partnerom? Mój narzeczony wyjechał za granice wiadomo na troszkę dłużej i strsznie nalega, żebym wysłała mu nagie zdjęcie, chociaż od pasa w góre, wiadomo widział mnie nagą ale takich zdjęć nie wyobrażam sobie mu wysyłać a On twierdzi, że w związku to normlne. Czy wy tak robicie? Salted_Caramel Dołączył: 2015-02-27 Miasto: warszawa Liczba postów: 726 7 kwietnia 2015, 14:47 ja nigdy wysylac to nie wysylalam , ale moj facet ma moje nagie zdjecia ,ktore sam zrobil . Gdyby kiedys wyjechal i poprosil o takie zdjecie , nie byloby problemu . laliho 7 kwietnia 2015, 14:49 normalne to dla nas z moim facetem zaraz ma wezwanie na sluzbe wojskowa i na pewno mnie poprosi o fotki,ale nigdy ale to nigdy nie fotografuje twarzy..mam taka zasade W sumie też tak mam, jestem jakaś samozachowawcza :D. Jak nagie ciało to bez twarzy. Dołączył: 2014-01-14 Miasto: Nie Polska Liczba postów: 7945 7 kwietnia 2015, 14:51 laliho napisał(a):xcalineczkax napisał(a):normalne to dla nas z moim facetem zaraz ma wezwanie na sluzbe wojskowa i na pewno mnie poprosi o fotki,ale nigdy ale to nigdy nie fotografuje twarzy..mam taka zasade W sumie też tak mam, jestem jakaś samozachowawcza :D. Jak nagie ciało to bez bo nigdy nie wiadomo...cos za cos ja mu wysylam fotki w calkowitym neglizu ,ale bez buzki .) Esense00 Dołączył: 2013-06-05 Miasto: Włocławek Liczba postów: 357 7 kwietnia 2015, 15:02 Nigdy takich zdjęć, nawet zaufanej osobie :) Dołączył: 2015-03-01 Miasto: Liczba postów: 1284 7 kwietnia 2015, 15:04 Bez twarzy i znaków charakterystycznych jak np. tatuaże. Przecież to może strasznie łatwo wyciec :P laliho 7 kwietnia 2015, 15:08 SweetLord napisał(a):Bez twarzy i znaków charakterystycznych jak np. tatuaże. Przecież to może strasznie łatwo wyciec :PJa czuję, że mam w rękach mocniejszy kaliber, te fotki mojego :D nawet jakby po rozstaniu (wypluć) miałoby dojść do szantażów... czy innych historii. Racja, że w obecnych czasach łatwo o wyciek. Dołączył: 2013-06-14 Miasto: Tak Liczba postów: 7403 7 kwietnia 2015, 15:08 ja bym raczej nie wysłałabym, a już na pewno bez twarzy, Dołączył: 2008-07-06 Miasto: Pod Gruszą Liczba postów: 7060 7 kwietnia 2015, 15:10 "Dorosle" rozmowy przez telefon - tak. Nagie zdjecia - nie. Nie ufam technologii, jeszcze ktos gdzies to potem znajdzie i bedzie glupio. A w internecie nic nie ginie. Chociaz moze gdybym miala cialo jak modelka to bym wysylala ;)msdakan - kapitalny pomysl! Gorzej tylko jak sie facet wystraszy i juz nie wroci :P Edytowany przez mysz57 7 kwietnia 2015, 15:11 Dołączył: 2009-06-07 Miasto: Koszalin Liczba postów: 6723 7 kwietnia 2015, 15:10 jablkowa napisał(a):normalne. tym bardziej, ze to Twoj narzeczony. widocznie ma takie potrzeby. wolisz, zeby znalazl sobie jakis inny przedmiot porzadania na Twoje zastepstwo podczas wyjazdu? chyba pożądania menadzerko Dołączył: 2012-04-17 Miasto: Toruń Liczba postów: 6194 7 kwietnia 2015, 15:11 Zalezy czy masz zaufanie do swojego partnera. Ja gdy byłam troszkę mlodsza wysyłalam ale teraz z perspektywy czasu to bym juz tego nie zrobiła.
Seksting, czyli wysyłanie swoich nagich zdjęć lub filmików np. przez internet lub na telefony komórkowe, staje się coraz powszechniejszym zjawiskiem wśród młodzieży. To, co nastolatki uważają za zabawę, jest karalne. Według edukatorów seksting pojawił się wraz z powszechnym dostępem do telefonów komórkowych i internetu. Jak wynika z danych wakacyjnego telefonu zaufania, problem dotyka głównie osób w wieku od 15 do 17 lat. - Młodzi ludzie wysyłają sobie erotyczne zdjęcia i filmiki wideo w formie żartu lub jako dowód miłości. W Polsce nie ma danych na temat skali zjawiska, jednak w USA z sekstingiem styka się co piąty nastolatek - powiedziała Anna Grzywacz. Grzywacz dodała, że często młodzież nie zdaje sobie sprawy, że te materiały mogą być wykorzystane przeciwko nim np. udostępnione znajomym na popularnych portalach społecznościowych. Przykładem może być przypadek 16-latki ze Strzelców Krajeńskich. Koleżanka przejrzała jej telefon komórkowy i znalazła jej rozebrane zdjęcie, po czym rozesłała fotografię do swoich znajomych. 16-latka ze zdjęcia przeżyła załamanie nerwowe. W końcu, po konsultacji z rodzicami, zgłosiła sprawę na policję. Szkolne zajęcia z wychowania do życia w rodzinie prowadzone są - w opinii ekspertów - przez osoby niewykwalifikowane lub w ogóle się nie odbywają. Choć podstawa programowa zobowiązuje do nauczania dzieci o niebezpieczeństwach związanych z nowymi technologiami, to często nauczyciele nie wiedzą o istnieniu takich zjawisk jak cyberprzemoc czy seksting. Śpiewak podkreślił, że brak wychowania prowadzi do kryzysu wartości. - Kiedyś nastolatki były manipulowane przez dorosłych, podających się za ich rówieśników. Dziś same przedstawiają dorosłym oferty: "nagie zdjęcie za doładowanie telefonu" i nie widzą w tym nic niestosownego - powiedział. Tworzymy dla Ciebie Tu możesz nas wesprzeć.
Uwaga! Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych Jeśli nie masz 18 lat, nie powinieneś jej oglądać Niebezpieczny trend. Dotyczy wielu młodych kobiet Data utworzenia: 27 kwietnia 2019, 6:00. Data aktualizacji: 7 maja 2019, 8:34. Seksting to jeden z niebezpiecznych trendów, który panuje od kilku lat i dotyczy zarówno młodzieży, jak i dorosłych. Polega na wysyłaniu erotycznych zdjęć. Niestety często zdarza się, że ktoś otrzymuje takie zdjęcia, nawet jeśli ich nie chce. A to ma przykre konsekwencje. Ostatnio zbadali to australijscy naukowcy. Okazało się, że ponad jedna trzecia kobiet jest ofiarami takiego zachowania. Groźne konsekwencje sekstingu Foto: 123RF Seksting to wysyłanie sobie nagich zdjęć przez telefon lub inne urządzenia. Dopóki obie strony to robią i nie stanowi to dla nikogo problemu, wszystko jest w porządku. Niestety zagrożenie pojawia się wtedy, gdy ktoś otrzymuje nagie zdjęcia, mimo, że tego nie chciał. Otrzymywanie takich zdjęć ma związek z pogorszeniem się zdrowia psychicznego. Przesyłanie sobie intymnych zdjęć dotyczy obojga płci, młodzieży oraz dorosłych ludzi. Badanie, przeprowadzone przez Biancę Klettke z zespołem naukowców z australijskiego Deakin University pokazuje, że nie brakuje wymuszeń i otrzymywania niechcianych materiałów, które źle wpływają na stan psychiczny ludzi odbierających takie treści. Wyniki badań, które miały na celu sprawdzić, czy u osób, które widziały narzucane im treści erotyczne występują stany lękowe, depresyjne lub obniżony poziom pewności siebie, są niepokojące. Okazało się, że trzy czwarte uczestników otrzymuje treści erotyczne, a ponad połowa je wysyła. Jednak aż 48,3 proc. młodych kobiet i dziewcząt otrzymywało wiadomości erotyczne, których wcale nie chciało dostać. Jeśli chodzi o mężczyzn, było to 24,6 proc. Mniej niż 10 proc. ankietowanych wysyłało takie treści pod naciskiem drugiej strony. Eksperci twierdzą, że tego typu doświadczenia mogą wywołać depresję, stany lękowe i traumy. Zobacz także Odkryli to w mózgach więźniów. Uważaj na głowę, bo też cię zamkną Syndrom Marilyn Monroe - sprawdź, czy dotyczy ciebie! Źródło: Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
Sexting to określenie będące połączeniem słów "sex" i "texting" (SMS-owanie, pisanie za pośrednictwem komunikatorów — red.). Oznacza wymienianie wiadomości tekstowych, zdjęć lub nagrań o charakterze erotycznymW chwili, w której odbiorca wiadomości o charakterze seksualnym sobie jej nie życzy, możemy mieć do czynienia z przestępstwem, które powinno zostać zgłoszone na policję— Po otrzymaniu niepożądanej wiadomości należy krótko, jasno i stanowczo odpisać, że nie życzymy sobie ich dostawania. Po tym najlepiej zablokować odbiorcę, a sprawę zgłosić. Bez wdawania się żadną polemikę, bez ubliżania i wulgaryzmów — radzi Konrad Dulkowski, prezes Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i KsenofobicznychWięcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej sextingu zrobiło się ostatnio głośno za sprawą afery z udziałem ks. Andrzeja Dębskiego. Jak poinformowała "Gazeta Wyborcza" zawieszony już w obowiązkach rzecznik białostockiej kurii wysyłał do nieznajomej internautki obsceniczne wiadomości, zawierające nagrania o charakterze pornograficznym. Duchowny pisał w nich że nieznajoma będzie "s*ką do spełniania jego poleceń, zachcianek". Ks. Dębski nie zaprzeczył prawdziwości ujawnionych treści, tłumacząc jedynie, że "nie ma pojęcia, co się z nim stało, jak się to wydarzyło". Ksiądz został zawieszony w swoich obowiązkach z trybem natychmiastowym, jednak osób posuwających się do tego typu ataków w sieci jest niestety znacznie więcej. Zobacz też: TVP wyrzuca ks. Dębskiego za obsceniczne zachowania. Trzy lata temu dostał nagrodęCzym jest sexting?Sexting to określenie będące połączeniem słów "sex" i "texting" (SMS-owanie, pisanie za pośrednictwem komunikatorów — red.). Oznacza wymienianie wiadomości tekstowych, zdjęć lub nagrań o charakterze erotycznym. Partnerzy wykorzystują tę technikę, jako formę wzbogacenia życia seksualnego, zwłaszcza gdy przeżywają rozłąkę. Z punktu widzenia seksuologów sexting nie jest niczym szkodliwym, a nawet może nieść korzyść w związku, pod warunkiem że odbywa się za obopólną zgodą osób biorących w nim udział. Eksperci przypominają także, by podejmując się tego typu aktywność, zadbać o cyberbezpieczeństwo. Jeśli prywatne treści o zabarwieniu seksualnym, w szczególności nagie zdjęcia lub inne tego typu materiały trafią w niepowołane ręce, można łatwo stać się ofiarą szantażu. Czytaj dalej: Prof. Lew-Starowicz: "moi pacjenci wiedzą, że nie idą do laryngologa"Niestety sexting przyjmuje także szkodliwą formę. Dzieje się tak zawsze, gdy odbiorca wiadomości o charakterze erotycznym nie życzy sobie, by je do niego wysyłać. Dokładnie tak było w przypadku Oli — internautki, będącej adresatką wiadomości od ks. Dębskiego. Co robić, kiedy znajdziemy się w takiej sytuacji?(Dalszą część artykułu znajdziesz pod materiałem wideo)Unikanie wiadomości od nieznajomych niestety nie zawsze jest rozwiązaniem. Praca wielu osób wymaga nawiązywania kontaktów przez internet i kasowanie wiadomości od nieznanych nadawców, bez ich otwierania, nie wchodzi w grę. Kiedy już mimowolnie staniemy się odbiorcą np. nagiego zdjęcia, bez znaczenia na to, kto je przesyła, należy zdać sobie sprawę, że możemy mieć do czynienia z przestępstwem.— Takie zachowania nie są niewinne. Każdorazowe wysyłanie treści o charakterze seksualnym, czy wręcz pornograficznym bez zgody odbiorcy jest przestępstwem określonym w art. 202 Kodeksu Karnego. Jeśli adresatem tego typu wiadomości są osoby nieletnie, podlega to dodatkowo pod paragraf 2.: Kto małoletniemu poniżej lat 15 prezentuje treści pornograficzne lub udostępnia mu przedmioty mające taki charakter albo rozpowszechnia treści pornograficzne w sposób umożliwiający takiemu małoletniemu zapoznanie się z nimi, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch — tłumaczy Konrad Dulkowski, prezes Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i przyznaje, choć działanie w tym zakresie stanowi zaledwie odsetek ich codziennych zadań, docierają do nich sygnały, że zjawisko szkodliwego sextingu jest jak najbardziej żywe wśród internatów. Trudno znaleźć aktualne badania ukazujące skale problemu, ponieważ wciąż wiele kobiet (bo to one częściej padają ofiarami takich zachowań) nie zgłasza takiego faktu odpowiednim organom. A to niestety wielki błąd. Zdaniem ekspertów powinniśmy to robić, choćby z troski o nieletnie ofiary takich praktyk, dla których mogą być one wyjątkowo szkodliwe. — To godzi w naszą godność, w poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Wyobraźmy sobie, że ktoś nas wyzywa i to bez znaczenia, czy na żywo, czy w internecie. Czujemy, że ta osoba nas uprzedmiatawia, umniejsza nam, jako partnerowi do merytorycznej rozmowy. Podobnie jest w tym przypadku, w dodatku w parze z taką praktyką często idą groźby. Nie zapominajmy, że to też jest karalne — przypomina Konrad Dulkowski. W przypadku osób nieletnich bycie ofiarą sextingu we wspomnianej formie może trwale zaburzyć poczucie własnej wartości. Jaki powinien być pierwszy krok?Zdaniem prezesa Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych każdy przypadek takiego zachowania, do którego dochodzi wbrew naszej woli, powinien spotkać się ze stanowczą odmową. — Po otrzymaniu niepożądanej wiadomości należy krótko, jasno i stanowczo odpisać, że nie życzymy sobie ich dostawania. Po tym najlepiej zablokować odbiorcę, a sprawę zgłosić. Bez wdawania się żadną polemikę, bez ubliżania i wulgaryzmów. Osoby, które to robią, liczą na reakcję drugiej strony. Ona jest dla nich źródłem satysfakcji, podobnie, jak u ekshibicjonistów. Jednak odmowa powinna być stanowcza — radzi ekspert. Sprawdź: Uber nawiązał współpracę z policją. Tak chce chronić kobietyKolejnym krokiem powinien być kontakt z policją. Jednak wcześniej warto się odpowiednio przygotować. — Przydatna będzie pomoc prawna. W tym celu można skontaktować się z nami lub z innymi organizacjami wspierającymi kobiety. Nikt nie da gwarancji, jaka będzie reakcja policji. Mogą pytać, czy znamy nadawcę wiadomości, by samodzielnie ocenić ryzyko. W takiej chwili pamiętajmy: jeżeli boimy się osoby, która dopuszcza się wobec nas takich praktyk, jest to wystarczająca podstawa, żeby taka osoba była ścigana — zaznacza. Konrad Dulkowski zachęca, by nie pobłażać takim zachowaniom, które ze szkodliwego sextingu mogą szybko przerodzić się w stalking. Uprzedza, że zgłaszanie ich może wymagać cierpliwości i być niewygodne, jednak zdecydowanie się opłaca. Za przykład podaje mężczyznę, który dzięki licznym zgłoszeniom niedługo odpowie karnie za rozpowszechnianie treści pornograficznych. — Jednak jeśli tego nie zrobimy, jeśli nie zareagujemy, to sami siebie w głębi duszy stawiamy w pozycji ofiary — serwisu Onet Styl ŻyciaData utworzenia: 18 lipca 2022, 14:18Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie tutaj.
Wraz z upowszechnieniem się smartfonów coraz większym problem staje się robienie intymnych zdjęć lub filmów innym osobom oraz ich niepożądane rozpowszechnianie. Najczęściej ofiarami są byli partnerzy i partnerki – zwykle byli małżonkowie lub kochankowie. Utrwalanie i rozpowszechnianie nagich zdjęć lub filmów jest jednak przestępstwem z art. 191a KK i jest karalne. Mimo to czynów z art. 191a KK stale przybywa. Podczas gdy w 2011 stwierdzono ledwie 107 takich przestępstw, to w 2019 było ich już 400! W poniższym artykule opiszę czym jest przestępstwo, polegające na utrwalaniu wizerunku nagiej osoby bez jej zgody i jak sobie z nim radzić. Szukasz adwokata od spraw karnych? Moja Kancelaria udziela konsultacji dla klientów z całej Polski, w tym także online i telefonicznie. Zapraszam do zapoznania się z moją ofertą (Adwokat Prawo Karne). Zapraszam o kontaktu: Na czym polega przestępstwo utrwalania wizerunku nagiej osoby bez jej zgody z art. 191a KK? Przestępstwo z art. 191a Kodeksu karnego penalizuje 2 osobne czyny: utrwalanie przy użyciu przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu, wizerunku nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej, rozpowszechnianie wizerunku nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej. Każdy z tych czynów opiszę osobno. Nie oznacza to jednak, że takie zachowania nie mogą występować razem. Jest wręcz przeciwnie. Mianowicie często się zdarza, że ktoś robi komuś ukradkiem nagie zdjęcia, a następnie je rozpowszechnia. Takie działanie, mimo że składa się z 2 zachowań, jest jednym przestępstwem – z art. 191a KK. Zanim przejdę do omówienia poszczególnych zachowań spójrzmy jak zdefiniowano niniejsze przestępstwo w Kodeksie karnym: Art. 191a KK Kto utrwala wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej, używając wobec niej przemocy, groźby bezprawnej, lub podstępu, albo wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie innej czynności seksualnej bez jej zgody rozpowszechnia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego. Jak widzisz, z poniższego przepisu jasno wynika, że ustawodawca wyodrębnił 2 typy zachowań: robienie nagich zdjęć (filmów) i rozpowszechnianie nagich zdjęć (filmów). A teraz opiszę każdą z tych czynności bardziej szczegółowo, abyś mógł ocenić, czy problem dotyczy także Ciebie. rozpowszechnianie nagich zdjęć byłego partnera Utrwalanie wizerunku nagiej osoby bez jej zgody Aby doszło do karalności czynu związanego z niepożądanym utrwalaniem wizerunku na podstawie art. 191a KK, musi ziścić się kilka przesłanek: Czyn musi dotyczyć wizerunku danej osoby. Chodzi więc o przedstawienie osoby w taki sposób, aby można było ją zidentyfikować. Zwykle dotyczy to całego ciała wraz z widoczną twarzą. Czasami jednak wystarczające jest wyeksponowanie fragmentu ciała, który jest na tyle charakterystyczny, że pozwala na zidentyfikowanie ofiary. Co ciekawe, niektórzy prawnicy za wizerunek uważają też głos ofiary, co w kontekście przestępstwa z art. 191a KK może być jednak bezużyteczne. Natomiast w niektórych przypadkach jako wizerunek może być także rozumiany fotomontaż. Wizerunek musi dotyczyć nagiej osoby. Przy czym nie chodzi o to, aby ofiara była naga „od stóp do głów”. Wystarczające jest, że odsłonięte są miejsca, które w naszym kręgu kulturowym chroni się z uwagi na potrzebę zachowania intymności. Wizerunek może dotyczyć także osoby w trakcie czynności seksualnej. Lepiej nie będę tu wyliczała przykładów wszystkich tego typu czynności. Nadmienię jedynie, że nie chodzi tylko o obcowanie płciowe „w jedynie słuszny sposób”, ale o wszelkie inne praktyki, które mają prowadzić do zaspokojenia seksualnego. Ofiara, w czasie czynności seksualnej, nie musi być naga. Sprawca używa: przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu. W praktyce oznacza to, że poddanie się przez ofiarę utrwaleniu wizerunku nie mogło nastąpić dobrowolnie. W sprawach z art. 191a KK stosunkowo rzadko używa się przemocy lub groźby. O wiele częściej mamy do czynienia z podstępem (np. wykonanie zdjęć z ukrycia, podczas snu lub upojenia alkoholowego). Rozsyłanie intymnych zdjęć bez zgody Nieco inaczej wygląda sytuacja, gdy sprawca nie dopuścił się utrwalania, a jedynie rozpowszechniania intymnych zdjęć lub filmów. Ten problem bardzo często występuje w sprawach o rozwód. W nich zdarza się bowiem, że byli małżonkowie lub kochankowie dysponują swoimi intymnymi zdjęciami i w akcie zemsty rozsyłają je różnym osobom. Przestępstwo z art. 191a KK, w zakresie w jakim dotyczy rozpowszechniania, także dotyczy wizerunku nagiej osoby lub osoby praktykującej czynność seksualną. Jednakże w przeciwieństwie do utrwalania, sprawca rozpowszechniania nie musi uciekać się do przemocy, groźby lub podstępu. Ważne, że rozpowszechnianie nagich zdjęć byłego partnera ma miejsce bez jego zgody. W praktyce to właśnie rozpowszechnianie nagich zdjęć byłego partnera jest tą czynnością, która wywołuje reakcję obronną. Bardzo często do utrwalenia nagich zdjęć lub filmów dochodzi bowiem za zgodą poszkodowanego. Dopiero rozpowszechnienie tych aktów wywołuje potrzebę sprowadzenia na sprawcę odpowiedzialności karnej. W szczególności gdy rozpowszechnienie ma miejsce w sieciach społecznościowych, w Internecie lub w kręgach rodzinno-towarzyskich. A niestety taka jest właśnie praktyka, że zdjęcia trafiają do sieci, kolegów z pracy, byłej żony lub męża, a nawet czasami do dalszej rodziny. utrwalanie wizerunku nagiej osoby bez jej zgody Rozpowszechnianie nagich zdjęć byłego partnera (żony, męża) Do przestępstwa z art. 191a Kodeksu karnego bardzo często dochodzi w sprawach o rozwód. W szczególności, jeżeli przyczyną rozwodu jest zdrada męża lub żony. Jeśli małżonek ma romans, a drugi z małżonków o tym wie, to stosunkowo łatwo może wejść w posiadanie krępujących materiałów. Najczęściej do wejścia w posiadanie tego typu materiałów dochodzi w 3 sytuacjach: z raportu detektywa, w wyniku uzyskania dostępu do Facebooka, Messengera, Whatsup, e-mail lub do smartfona z historią SMS i galerią zdjęć, zdarza się też, że sprawca sam wykonał zdjęcia (filmy). W sprawach o rozwód należy pamiętać, że materiał z nagraniem aktu zdrady może być bardzo pomocny w udowodnieniu winy za rozpad małżeństwa. Jednak jeśli już wejdzie się w posiadanie tego typu materiałów, to należy zachować zimną krew, aby nie upowszechnić ich niepowołanym osobom. Dlatego w sprawie o rozwód wszelkie czynności należy najpierw skonsultować ze swoim adwokatem. Konsekwencje rozsyłania nagich zdjęć byłej żony lub męża Utrwalanie i rozpowszechnianie nagich zdjęć byłego partnera jest w Polsce karalne. Zgodnie z Kodeksem karnym, za tego typu przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Jednakże nie oznacza to jeszcze, że sprawca takiego działania na pewno trafi do więzienia. Prawo karne jest bowiem tak skonstruowane, że sądy mają wiele instrumentów, aby zastąpić karę pozbawienia wolności mniej dolegliwymi karami, np. ograniczeniem wolności lub grzywną. Za rozpowszechnianie nagich zdjęć byłego partnera nie jest aż tak łatwo trafić do więzienia. Bynajmniej nie oznacza to, że wspomniane inne kary będą dla sprawcy mało dolegliwe. Aby jednak w ogóle doszło do odpowiedzialności karnej ofiara powinna złożyć wniosek o ściganie. Przestępstwo z art. 191a KK nie jest bowiem ścigane z urzędu. szantażowanie nagimi zdjęciami przy rozwodzie Szantażowanie nagimi zdjęciami przy rozwodzie A co zrobić, jeśli były małżonek dopuszcza się szantażowania nagimi zdjęciami przy rozwodzie? W takiej sytuacji może dojść do wyczerpania znamion 2 przestępstw: utrwalania wizerunku nagiej osoby bez jej zgody (art. 191a KK), oraz groźby karalnej (art. 190 KK). Szantaż stanowi zwykle groźbę karalną. Przestępstwo to zostało zdefiniowane w art. 190 KK, który stanowi: „Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.” To przestępstwo także podlega ściganiu na wniosek pokrzywdzonego. W praktyce największą barierą do pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej jest przełamanie uczucia wstydu i strachu przez ofiarę. Jednak uleganie szantażom nigdy nie jest dobrym pomysłem. Zwykle jest tak, że szantażysta nie wyzbywa się krępujących ofiarę materiałów i wraca do ofiary z coraz to nowymi żądaniami. Warto więc jak najszybciej stawić czoła problemowi zamiast od niego uciekać. Potrzebujesz pomocy adwokata? Jeśli chciałbyś skorzystać z mojej pomocy, zapraszam do kontaktu. Działam na terenie takich miast jak: Poznań, Luboń, Gniezno, Śrem, Środa Wielkopolska, Grodzisk Wielkopolski, Swarzędz, Leszno, Piła, Kościan, Jarocin, Września oraz Wolsztyn. Posiadam także oddział w Świeciu, pracując w takich miejscowościach jak Grudziądz, Chełmno i Tuchola. W trudnych sprawach karnych i sprawach rozwodowych działam w CAŁEJ POLSCE! Udzielam także konsultacji telefonicznych oraz konsultacji online. Pamiętaj, że rozpowszechnianie nagich zdjęć lub filmów to poważna sprawa, dlatego warto skorzystać z pomocy adwokata lub radcy prawnego. Adwokat Marlena Słupińska-Strysik e-mail: biuro@ tel. 61 646 00 40 tel. 68 419 00 45 tel. 52 511 00 65 Komentarze:
wysyłanie nagich zdjęć karalne